



Wędkarstwo - moim zdaniem:
Uroki wędkarstwa są różnorodne. Jednym zaspakaja tkwiący w każdym z nas instynkt łowiectwa, dla innych to wypoczynek na łonie przyrody, jeszcze innym pomaga odreagować się w jakże nerwowych i stresujących dzisiaj czasach. Jakby nie patrzeć końcowym celem wędkarstwa jest zawsze ryba. Nie ważne czy zrobimy fotkę i oddamy rybę wodzie czy też ją zabierzemy. Tak więc wędkarstwo w swej różnorodności każdemu potrafi coś zaoferować. Dla pragnących spokoju będzie to cierpliwe wpatrywanie się w szczytówkę gruntówki czy spławik, dla średnio aktywnych spełnieniem będzie przepływanka, a dla zaangażowanych aktywnie - pogoń za pstrągiem bądź szczupakiem.
Chcąc osiągnąć sukces nie wystarczą techniczne nowinki sprzętowe. O skuteczności łowienia decyduje znajomość ryb, ich obyczajów i środowiska w jakim bytują. Musimy poznać te tajemnice, innymi słowy nauczyć się "czytać" wodę. Dopiero teraz możemy pomyśleć o technicznej stronie wędkarstwa, bo to sprawa drugorzędna. Wiedzę czerpiemy z literatury, porad kolegów, ale umiejętności i doświadczenie zdobywamy poprzez własną praktykę nad wodą. Inaczej się nie da, chyba że ktoś urodził się wędkarzem w myśl Izaaka Waltona